Gdzie Jutro

Feminizm nie taki prosty, czyli „Kobiety, rasa, klasa” Angeli Davis

W lutym 2022 roku pojawiła się w polskich księgarniach książka amerykańskiej aktywistki Angeli Davis. Pierwsze tłumaczenie na język polski, można powiedzieć: nareszcie, bo książkę opublikowano po raz pierwszy w 1981 roku. Biorąc pod uwagę ten odstęp czasowy, tekst Davis zaskakuje swoją aktualnością. Wiele spostrzeżeń równie dobrze mogłoby zostać napisane tydzień temu.

Rewolucyjne w tej książce jest całkowite oddanie głosu czarnym kobietom. Davis, która aktywnie działała w Czarnych Panterach, organizacji walczącej o prawa czarnych, opisuje losy tych, które były do tej pory pomijane. Rozpoczynając od czasów niewolnictwa, rysuje przed nami kolejne zaskakujące fakty z tej społeczności. Dowiadujemy się, że niewolnice potajemnie uczyły się nawzajem czytać i pisać. Że nie tylko musiały pracować równie często jak mężczyźni, ale też groziła im cały czas napaść seksualna ze strony oprawców. Obala to częsty mit, że kobiety były w czasach niewolnictwa traktowane lżej.

Jak tylko rozpoczął się w USA ruch abolicjonistyczny, mający na celu zniesienie niewolnictwa, ogromne zaangażowanie białych kobiet dało nadzieję na zmianę sytuacji. Niestety, kobiety powoli odsuwały się od sprawy czarnych, skupiając się na walce o prawa kobiet – ale tylko białych i z klasy średniej. Robotnice i niewolnice, marginalizowane i ignorowane, musiały działać na własną rękę. Z perspektywy czasu nie ma wątpliwości, że zjednoczenie się całej grupy pozwoliłoby na lepsze rezultaty i skuteczniejszą walkę.

Czy nie jestem kobietą? – pytała w swoim przemówieniu czarna robotnica Sojourner Truth na konwencie kobiet w 1850 roku. Tak proste, a jednocześnie trafne pytanie nie sprawiło niestety, że sytuacja się zmieniła. Białe działaczki feministyczne nadal jednak wykluczały niższe warstwy społeczne ze swoich postulatów. Nie interesowały je równe płace dla robotnic, krótsze dni pracy czy lepsze warunki pracy.

Niewiele zmieniło się od tamtego czasu. Nawet na naszym polskim podwórku można przytoczyć kilkanaście przykładów – skandaliczne traktowanie ochroniarek na Kongresie Kobiet czy kompromitujące zachowanie Marty Lempart wobec sprzątaczki. Feminizm liberalny to ruch, który systemowo wyklucza kobiety z grup marginalizowanych społecznie. Niestety, często to jedyna narracja, która dominuje nad pozostałymi podejściami do tematu.

Książka Davis jest idealna na ten czas, w którym idee feministyczne coraz częściej przebijają się do tzw. mainstreamu. Przypomnienie, że to nie są tylko białe, szczupłe i niezależne kobiety to jedno z najważniejszych wyzwań, przed jakim stoi współczesny feminizm.


0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x