Gdzie Jutro

Od patyka do karabinu: ewolucja broni od prehistorii do XXI wieku (cz. 2)

Po zapoznaniu się z rozwojem uzbrojenia w czasach prehistorycznych i starożytności naturalną koleją rzeczy będzie przyjrzenie się uzbrojeniu wieków średnich.


Średniowiecze
We wczesnym okresie średniowiecza najlepsze żelazne głownie wykonywali Frankowie. Miecze te w prostej linii miały pochodzić od wyrobów celtyckich. Eksportowali oni swoje wyroby, a jednym z najpopularniejszych kierunków była Skandynawia. Wikingowie wykańczali kupowane głownie w swoim stylu i często również sami prowadzili handel mieczami. Zjawisko handlu ze Wschodem i Północą musiało być bardzo częste, ponieważ Karol Wielki wydawał zakazy sprzedaży uzbrojenia Słowianom i Wikingom – przeprowadzali oni częste ataki na pograniczu, więc zakaz ten miał uniemożliwiać wykorzystywanie przeciwko Frankom wysokojakościowej broni ich własnej produkcji. Miecz początkowo był bronią bardzo ekskluzywną i drogą, jego rozpowszechnienie miało dopiero nastąpić. Jednak popyt na miecze ciągle wzrastał, dlatego zaczęto je wytwarzać w całej Europie. Wyroby takie miały różną jakość, lecz nie powstrzymało to nowych warsztatów przed podejmowaniem prób wytwarzania lub podrabiania uzbrojenia.

Ilustracja 1. Miecz epoki wikingów. | Źródło: I. D. Górewicz, Miecze…, s. 82.

Bezpośrednio z tzw. mieczów wikińskich miały wyewoluować średniowieczne miecze zwane rycerskimi. W średniowieczu zaobserwować można swoisty wyścig pomiędzy rzemieślnikami tworzącymi miecze a tymi produkującymi wyposażenie ochronne. Produkcje te napędzały się wzajemnie, miecze miały coraz lepiej przebijać pancerze a ochrona ciała miała coraz lepiej chronić przed obrażeniami. Omawiane miecze można podzielić na 2 główne grupy: miecze romańskie wytwarzane ok. lat 1050-1350 oraz miecze gotyckie z lat 1350-1550.

Ilustracja 2. Jeden z rodzajów podziałów mieczy średniowiecznych. | Źródło: I. D. Górewicz, Miecze…, s. 93.

Miecze romańskie używane były w całej Europie. Zmienił się kształt głowni i wyważenie całej konstrukcji. W zależności od regionu preferowano miecze nadające się bardziej do cięcia lub kłucia. Jednak cechą wspólną było to, że miecze te miały radzić sobie z kolczugami, które były wtedy bardzo popularną formą ochrony ciała. Miecze o głowniach długości ok 100 cm zaczęły otrzymywać wydłużoną rękojeść. W taki sposób powstał miecz zwany przez wielu półtoraręcznym, czyli taki, który mógł być obsługiwany jedną ręką, ale długa rękojeść pozwalała na użycie drugiej dłoni w celu wykonania silniejszego ataku. Później wykształciły się jeszcze większe miecze – dwuręczne. Koniec okresu tworzenia mieczy romańskich przypada na czas pojawienia się osłon płytowych, które zastępowały powoli kolczugi. Dlatego też ostatni okres owego typu charakteryzował się szeroką głownią u podstawy i wąskim sztychem, miecze te często występowały w Anglii, Nadrenii, Lotaryngii i Alzacji. Pozwalało to na zadawanie silnych cięć oraz sztychów, które potrafiły przebić pancerz kolczy oraz przejściowe formy pojawiających się płytowych osłon.

Miecze gotyckie stały się większe niż romańskie. Kontynuowano trend szerokich głowni u podstawy, które zwężały się w kierunku sztychu. Miecze te musiały radzić sobie na polu walki z nowymi formami pancerzy, które były zdecydowanie sztywniejsze i wytrzymalsze. Inne miecze zyskiwały masywne głownie i wysoką wagę, która miała pomagać rozbijać zbroje.

Ilustracja 3. Przykłady mieczy z XIV i XV wieku. | Źródło: I. D. Górewicz, Miecze…, s. 97.

Pod koniec wieku XV do użytku wracały miecze starego typu, wiekowe głownie były przerabiane i wykańczane w nowym stylu. Tendencja ta miała miejsce szczególnie w krajach uboższych, dlatego, że płytowe pancerze stawały się coraz droższe i uboższych rycerzy nie było stać na takie wyposażenie. Na południu i zachodzie Europy zaczęto odchodzić od wytwarzanych dotychczas rodzajów mieczy. Pojawiać się zaczęły konstrukcje, które nie miały już zwalczać opancerzonego przeciwnika a upowszechniały się miecze z rozbudowanym jelcem, tak, aby w przyszłości przekształcić się w rapiery i szpady. W ten sposób zaczął kształtować się styl mieczy rozwijany w czasach nowożytnych.

Przy opisie ewolucji mieczy często przewijał się wątek wyposażenia ochronnego, dlatego też warto w tym miejscu przytoczyć kilka przykładów takich środków ochronnych. Kolczuga była jednym z najpopularniejszych pancerzy średniowiecza przynajmniej do połowy XIV wieku. Złożona z tysięcy przeplatanych ze sobą stalowych kółeczek. Kolczuga również ewoluowała z biegiem czasu, wydłużała się, dodawano długie rękawy, rękawice i kaptury kolcze. Długie kolczugi posiadały rozcięcia, które ułatwiały dosiadanie konia i dobywanie miecza. Waga takiego zestawu przekraczała 10 kg.

W połowie XIV wieku zbroje kolcze zostały coraz częściej wypierane przez pancerze płytowe. Komplet zbroi płytowej mógł ważyć nawet 25 kg. Rycerstwo stać było na wyposażenie się
w takie zestawy, lecz nawet żołnierze walczący pieszo wykorzystywali elementy płytowe.

Ilustracja 4. Włoska zbroja płytowa z okolic roku 1450. | Źródło: Wikipedia.

Osłony głowy również przechodziły zmiany. Popularne były hełmy z nosalem, który noszono na kolczym kapturze, nosal chronił twarz przed cięciem miecza. Na przełomie XII i XIII wieku zaczęły pojawiać się hełmy garnczkowe, które powstawały z nitowanych płyt stalowych,
wzmacnianych obręczami. Ograniczał on mocno pole widzenia, lecz zapewniał lepszą ochronę.

Ilustracja 5. Hełm garnczkowy z klejnotem umożliwiającym identyfikację rycerza. | Źródło: Wikipedia.

Ilustracja 6. Rycerze w kolczugach i hełmach z nosalami na manuskrypcie z ok. 1200 roku. | Źródło: Wikipedia.

Innym rodzajem charakterystycznego hełmu był kapalin, który nie zakrywał całej twarzy i głowy, lecz posiadał szerokie rondo. Czasem kapaliny posiadały wizury i nosale. Takie rozbudowane rondo zapewniało ześlizgniecie się ostrza przy cięciu.

Ilustracja 7. Przykład kapalina z wizurami i nosalem. | Źródło: Wikipedia.

Całość uzupełniały tarcze, pozwalały one na jeszcze lepszą osłonę przed obrażeniami. Rycerz mógł zasłonić się przed ostrzałem z łuków lub przed uderzeniami broni białej. Popularnym typem tarczy była tzw. tarcza normandzka lub migdałowa. Zaprojektowana do używania przez konnych.

Ilustracja 8. Zbrojni z tarczami normandzkimi na tkaninie z Bayeux. | Źródło: Wikipedia.

Od XIV wieku na polu walki można było zaobserwować potężne tarcze zwane pawężami. Wysokie na 120 cm, szerokie i bogato zdobione. Posiadały wypukłość na środku, były obijane blachą lub skórą. Jej konstrukcja umożliwiała oparcie jej na ziemi i podtrzymanie przez ostrogi lub wsporniki. Najbardziej upodobali ją sobie kusznicy a następnie uzbrojeni w broń palną strzelcy. Ciężka tarcza osadzona na wsporniku zapewniała kusznikowi idealną osłonę, gdy ten strzelał a następnie przeładowywał broń.

Ilustracja 9. Pawęż ze zbiorów arsenału zamkowego w Dreźnie. | Źródło: zdjęcie własne.

Wszystkie te powyższe przykłady wraz z pojawieniem się na szeroką skalę strzemion doprowadziły do objęcia przez jazdę prymu na polu walki. Ciężka konnica szarżująca na przeciwnika zaczęła budzić strach wśród piechoty. Rycerze wyposażeni jeszcze w kopię, czyli długą nawet na 4,5 m broń drzewcową, ugruntowali swoją pozycję w średniowiecznej wojskowości. Taki ekwipunek pozwalał na wyprowadzenie potężnego uderzenia. Rycerstwo zaczęło również używać lekko zmodyfikowanych elementów swojego wyposażenia podczas wszelkiej maści turniejów, w których sprawdzali swoje umiejętności.

Ilustracja 10. Wyposażenie turniejowe ze zbiorów drezdeńskich. | Źródło: zdjęcie własne.

W celu powstrzymania górującej na polu walki jazdy zaczęto rozwijać broń dystansową oraz drzewcową. Dodatkowo, aby lepiej radzić sobie z coraz większym opancerzeniem przeciwnika zaczęto rozwijać także broń obuchową oraz kłującą.

Dla przykładu Anglicy zdołali powstrzymać szarżę opancerzonego francuskiego rycerstwa podczas walk nieopodal Crécy m.in. przy pomocy długich łuków. Są to łuki proste, wykonane z jednego kawałka drewna i osiągały 2 metry długości. Strzała wystrzelona z takiego łuku potrafiła przy sprzyjających okolicznościach przebić nawet pancerz płytowy, lecz wystarczało, że strzelec wyeliminował wierzchowca nacierającego rycerza. Łucznicy byli w stanie nawet zasypać strzałami wsparcie dystansowe Francuzów w postaci kuszników.

Ilustracja 11. Bitwa pod Crécy, po prawej angielscy łucznicy. | Źródło: Wikipedia.

Innym rodzajem broni dystansowej, która powróciła w odnowionej wersji jest kusza. Była ona stosunkowo łatwa w obsłudze. Bełt wystrzelony z kuszy miał znacznie mniejszy zasięg niż strzała wystrzelona z łuku, lecz zyskiwał większą prędkość i potrafił przebijać praktycznie każdy występujący w tamtym czasie pancerz. Oczywiście penetracja następowała z bliskiej odległości, lecz grupa kuszników strzelająca do szarżującego rycerstwa na dystansie 100-150 metrów potrafiła skutecznie osłabić lub nawet powstrzymać szarżę.

Ilustracja 12. Kusznik napinający jeden z typów kuszy. | Źródło: Wikipedia.

Na polu walki przewagę piechocie oprócz broni dystansowej miała zapewnić broń drzewcowa. Do jej przykładów należą glewia, która miała 2 – 2,5 m długości i zwieńczał ją duży rodzaj noża ze szpikulcem. Inną bronią była gizarma, posiadała taką samą długość, lecz zwieńczał ją rodzaj ostrza z hakiem oraz szpikulcami. Pozwalało to na ściąganie jeźdźca z konia. Za to halabarda łączyła w sobie zalety obu wymienionych przed chwilą broni. Była ona krótsza ok. 180 cm, lecz posiadała szpikulec, topór i hak. Pozwalała ona skutecznie zrzucić jeźdźca oraz przebić płytowy pancerz. Z biegiem czasu, w okolicach XVI wieku stały się one bronią paradną.

Ilustracja 13. Różne formy rozwoju halabardy oraz partyzana – ostatnia z prawej. | Źródło: Wikipedia.

Ilustracja 14. Różne formy zwieńczenia glewii. | Źródło: Wikipedia.

Ilustracja 15. Gizarma. | Źródło: Wikipedia.

Ciekawą formą broni, która wykształciła się jako odpowiedź na pancerne rycerstwo jest goedendag. Była to 150 cm maczuga okuta żelazem i posiadająca szpikulec. Flamandzcy powstańcy skutecznie użyli ich do rozgromienia doborowego francuskiego rycerstwa w bitwie pod Courtai. Równie ciekawym akcentem jest sama nazwa owej broni, w języku flamandzkim oznacza ona „dzień dobry”.

Ilustracja 16. Zwieńczenia goedendagów z belgijskiego muzeum. | Źródło: Wikipedia.

Do podobnej kategorii należał morgensztern, czyli broń obuchowa z okutą głowicą nabitą kolcami. Do walki z pancernym przeciwnikiem dobrze sprawdzały się także buzdygany. Miały one ok 60 cm i 6 do 8 tzw. piór odchodzących od drzewca. Ostatnią ze średniowiecznych broni obuchowych i drzewcowych, którą chciałbym przedstawić jest młot lucereński. Osadzony był na drzewcu o długości 100-150 cm, posiadał długie wąskie ostrze na czubku oraz po jednej stronie długi kolec a po przeciwnej zazwyczaj 4 kolce połączone w formę młota.

Ilustracja 17. Przykłady morgenszternów. | Źródło: Wikipedia.

Ilustracja 18. Buzdygany. | Źródło: Wikipedia.

Ilustracja 19. Młot lucereński. | Źródło: Wikipedia.

Skoro udało się zgłębić zmiany i ewolucje wyposażenia osobistego w czasach średniowiecza to warto teraz wspomnieć o machinach oblężniczych oraz formie ochrony miast i ważnych obszarów.

Mury wznoszone wokół miast i te budowane w ciągu innych fortyfikacji stawały się wyższe i grubsze. Miało to pomóc w zniwelowaniu zniszczeń wyrządzanych przez machiny oblężnicze. W kluczowych miejscach, jak np. przełęcze, wznoszono zamki, które miały chronić ludność
i tereny, na których je wznoszono. Takie punkty mogły też stanowić punkty wyjścia dla inwazji.

Ilustracja 20. Alcázar w Segowii jako przykład średniowiecznego zamku. | Źródło: Wikipedia.

Jednocześnie zaczęto rozwijać machiny oblężnicze, żeby neutralizować takie punkty oporu. Myślę, że najlepszym przykładem średniowiecznej machiny oblężniczej jest trebusz. Mająca swoje początki w starożytności konstrukcja działała na zasadzie dźwigni. Wykorzystywał on przeciwwagę do miotania pocisków na znaczną odległość. Machina ta była czymś na wzór gigantycznej procy. Jej pociski pozwalały kruszyć mury miast i zamków, aby oblegający mogli przepuścić szturm i dostać się do środka.

Ilustracja 21. Zrekonstruowane trebusze z Francji. | Źródło: Wikipedia.

Nowinką na średniowiecznym polu walki stało się wykorzystywanie czarnego prochu w celach militarnych. Przyjmuje się, że mieszanka ta powstała ok IX wieku w Chinach, lecz w Europie jej użycie na polu walki rozpoczyna się na dobre dopiero w XIV wieku. Przykładami broni ręcznej wykorzystywanej w opisywanym okresie są hakownice, samopały, petrynały i piszczele, czyli prymitywne przykłady broni palnej. Broń taka miała kaliber ok 20-30 mm. Hakownice wyróżniał zamocowany pod lufą hak, który pozwalał na zamocowanie broni na murach, co ułatwiało obsługę tego ciężkiego wynalazku. Podczas walk w polu używano mniejszych konstrukcji lub opierano broń o pawęż. Broń ta była niecelna, lecz z małej odległości salwa wykonana przez oddział wyposażony w broń palną mogła zdziesiątkować szarżę oraz przerazić przeciwnika hukiem i ilością dymu.

Ilustracja 22. Rysunek przedstawia niemiecką hakownicę z XV wieku. | Źródło: Wikipedia.

Ilustracja 23. Średniowieczny petrynał. | Źródło: Wikipedia.

Husyci podczas XV wiecznych wojen wykorzystywali broń palną oraz tzw. szyk taborowy. Czyli połączenie wozów bojowych, wozy te było ze sobą złączone tak, aby uniemożliwić rozerwanie szyku. Robiono w ten sposób ruchomy obóz, w którym broniono się przed szarżami rycerstwa i z którego można było prowadzić kontrataki.

Ilustracja 24. Husycki szyk taborowy. | Źródło: Wikipedia.

W wozach kryli się strzelcy z kuszami, łukami, hakownicami i wszystkim co można było wykorzystać do walki z przeciwnikiem. Dodatkowo szeroko wykorzystywano pierwsze działa.

Ilustracja 25. Przykład wozu bojowego z zamku w Chudowie. | Źródło: Wikipedia.

Do dział, którymi dysponowali husyci zaliczamy hufnice i taraśnice. Hufnica miała krótką lufę i osadzano ją przeważnie na lawecie kołowej. Miała kaliber ok 200 mm i miotała kamienne kule lub kartacze, czyli pocisk składający się z wielu małych kul. Hufnica miała mechanizm, który pozwalał na regulowanie kąta ostrzału.

Ilustracja 26. Hufnica. | Źródło: Wikipedia.

Taraśnica zaś miały długie lufy i kaliber między 25-100 mm. Montowano je na przegrodach wozowych – tarasach lub na drewnianych lawetach.

Ilustracja 27. Rysunek taraśnicy. | Źródło: Wikipedia.

Oprócz przedstawionych wcześniej broni ręcznych do użytku weszły również ogromne machiny oblężnicze wykorzystujące proch. Przykładem takich monstrów mogą być bombarda Mons Meg, De dulle Griet oraz Basillica czyli Działo Dardanelskie. Mons Meg była darem dla szkockiego królewicza od księcia Burgundii, ważyła ok 7,5 tony i miotała pociski o masie 250 kg.

Ilustracja 28. Mons Meg na zamku w Edynburgu. | Źródło: Wikipedia.

Dulle Griet była kolejnym projektem burgundzkiego księcia, lecz zachował ją dla siebie. Ważyła prawie 16,5 tony, miała średnicę 64 cm i miotała 300 kilogramowe pociski.

Ilustracja 29. Dulle Griet na rynku w Gandawie. | Źródło: Wikipedia.

Ostatnim ogromnym działem, które pragnę przedstawić jest Wielka Bombarda użyta przez Turków podczas oblężenia Konstantynopola. Ważyła ok 16,8 t i miała średnicę ok 76 cm. Miotała pociskami o masie nawet 540 kg. Tak ogromne machiny wymagały wielkich pokładów prochu, aby skutecznie miotać pociskami. Największym minusem takich dział było to, że mogły oddać tylko kilka strzałów dziennie, ponieważ wymagały długiego chłodzenia po każdym wystrzale. Zbyt częste strzały mogły skończyć się rozerwaniem bombardy.

Ilustracja 30. Działo Dardanelskie. | Źródło: Wikipedia.

Średniowiecze przyniosło wiele zmian w sposobach prowadzenia konfliktów zbrojnych. Rozwinięto dotychczasowe sposoby walki i wyposażenie, które służyło do ich prowadzenia. Zaczęły się również pojawiać zupełnie nowe elementy, które rozwiną się w czasach nowożytnych i doprowadzą do zmiany prowadzenia walk. Wymuszą one poszukiwanie nowych rozwiązań, które zaczną powoli odcinać się od tego co widzieliśmy w średniowieczu. Przykładem takiego wynalazku jest np. zamek lontowy, który pojawił się w XV wieku. Przypuszczalnie już w 1411 roku był on używany przez tureckich żołnierzy. Stał się on punktem wyjścia dla kolejnych modeli zamków używanych w czasach późniejszych.

Ilustracja 31. Zamek lontowy. | Źródło: wynalazki.andrej.edu.pl.

Powstanie takiego zamka umożliwiło strzelcowi skupienie się na obraniu celu. Teraz mógł on trzymać broń oburącz i wystrzelić dzięki naciśnięciu dźwigni spustowej. Dalej wymagało to dbania o dobre ułożenie lontu i to, aby ciągle się tlił, lecz ułatwiało to znacznie oddanie celniejszego strzału. Zamek lontowy będzie używany w różnych częściach świata aż do drugiej połowy XIX wieku, ale nad tym aspektem i ewolucją mechanizmów zamkowych pochylimy się w następnej części artykułu.

/zdjęcie okładkowe: Agata Baran/



Artykuł powstał w ramach cyklu Broń. Od patyka do karabinu dla portalu gdziejutro.pl

🠔 Czytaj część 1.

5 8 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x